Dzisiaj jest

czwartek,
25 maja 2017

(145. dzień roku)

Święta

Czwartek, VI Tydzień Wielkanocny Rok A, I Dzień powszedni, albo wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, Prezbitera i doktora Kościoła, albo wspomnienie św. Grzegorza VII, papieża, albo wspomnienie św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy

Dźwięk



Licznik

Liczba wyświetleń strony:
8777

Orędowniku zagrożonych rodzin - módl się za nami.

Błogosławiony

Ks. Józef

    Czempiel

 

 

 

BŁOGOSŁAWIONY pośród męczenników za wiarę wyniesionych na ołtarze przez Ojca Świętego Jana Pawła II 13 czerwca 1999 roku.

 

 

Urodził się w Józefce koło Piekar 21 września 1883 roku. Jego ojciec Piotr był pracownikiem kopalnianym i właścicielem niewielkiego sklepiku kolonial­nego. Matka miała na imię Gabriela. Józef wychowywał się wraz pięciorgiem rodzeństwa, trzema braćmi: Edwardem, Franciszkiem i Augustynem oraz dwie­ma siostrami: Marią i Martą. Czempielowie byli ludźmi prostymi i pracowitymi. Piotr i Gabriela do końca życia cieszyli się u dzieci dużym autorytetem. W szóstym roku życia Józef rozpoczął naukę w szkole ludowej w Józefce. Od 1895 roku przez dziewięć lat był uczniem gimnazjum klasycznego w Bytomiu, gdzie 12 marca 1904 roku zdał maturę. Jesienią tego samego roku rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uni­wersytetu Wrocławskiego. Tu uczest­niczył w pracach „Kółka Polskiego”, był jego wiceprezesem, a potem ostatnim prezesem. Kółko rozwiązano mocą dekretu kardynała Georga Koppa w 1906 roku. Józef działał także w Związku Młodzieży Polskiej „Zet”. Zaintereso­wany językiem polskim uczęszczał m.in. na seminarium slawistyki prof. Władysława Nehringa. Wtedy już za­czął gromadzić bibliotekę klasyki pol­skiej i powszechnej. Po zakończeniu studiów wstąpił do alumnatu, gdzie przygotowywał się do święceń, które przyjął 22 czerwca 1908 roku w koście­le św. Krzyża we Wrocławiu z rąk kar­dynała Georga Koppa. Pracę duszpa­sterską rozpoczął w parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Dał się poznać jako dobry spowiednik i zwolennik częste­ go przystępowania wiernych do komu­nii św. oraz czciciel Eucharystii. W tej materii śmiało realizował zalecenia Piusa X ogłoszone w dekretach o Komunii św. (1905, 1910). Często wczesnym ran­kiem otwierał kościół, by umożliwić wiernym skorzystanie z sakramentu poku­ty i Eucharystii. Był opiekunem młodzieży. Jeden z jego rudzkich wychowan­ków, wówczas ministrant- Henryk Grządziel, został później biskupem sufraganem opolskim. W Rudzie po raz pierwszy ksiądz Czempiel zetknął się z duszpasterskim problemem alkoholizmu. Walkę z pijaństwem uczynił głów­nym punktem swej aktywności. Bacznie przyglądał się działalności księdza Jana Kapicy. Przyjął postanowienie abstynencji, któremu pozostał wierny do końca życia. W Rudzie także wznowił aktywność Stowarzyszenia Wstrzemięź­liwości. W powołanym przez niego Stowarzyszeniu Abstynentów znalazło się niebawem około 800 parafian. W 1910 roku z jego inicjatywy powstała jedna z pierwszych na Śląsku poradni dla alkoholików. W parafii rudzkiej przyczynił się do wyleczenia około 70 alkoholików. W roku 1915 zaczął dojeżdżać z posługą duszpasterską do wsi Turze k. Raciborza, gdzie na rok został administratorem przy tamtejszym, chorującym proboszczu. W roku następnym duszpasterzował w Miedźnej koło Pszczyny. Stąd przeniesiono go do parafii w Wiśniczach koło Toszka, gdzie pomagał swojemu wujowi księdzu S. Łebkowi. W1918 roku otrzymał skierowanie do Baborowa w parafii Dziećmarowy w powiecie głubczyckim. Tam jego propolska działalność doprowadziła do pewnego konfliktu. Część mieszkańców parafii wystosowała przeciwko niemu skargę do dzieka­na, w związku z wprowadzeniem języka polskiego do nauk przygotowawczych przed l Komunią św. Dziekan z kolei wniósł oskarżenie przeciwko niemu do Wikariatu Generalnego we Wrocławiu. W 1919 roku dzięki pomocy księdza Józefa Wajdy został lokalistą w Żędowicach przynależnych do parafii kielczańskiej. Przyjaźń obu kapłanów owocowała w rozwijaniu się dalszych jego zainteresowań. Ksiądz Wajda był swego czasu polskim posłem w sejmie niemieckim i obrońcą języka polskiego. Miał niewątpliwie duży wpływ na dalszą formację księdza Czempiela, który tymczasem zaangażował się w konsolidację polskich organizacji społecznych w po­wiecie i działalność Zjednoczenia Zawodowego Polskiego. Prowadził także kursy przy­gotowujące kandydatów do pracy pedagogicznej, mające na celu umożliwienie zda­nia egzaminu wstępnego do seminariów nauczycielskich. Z jego inicjatywy dzia­łać zaczęło Towarzystwo Polek i gniazdo „Sokoła”, opiekował się śpiewakami z nielicznego, ale aktywnego Towarzystwa Śpiewu św. Cecylii i amatorskim te­atrem. W 1919 roku wraz z księdzem Emilem Szramkiem pod pseudonimem Makkabaeus wydał w Opolu książkę Das Recht auf Muttersprache im Lichte des Christentums. Autorzy wyrażali w niej poglądy na temat prawa człowieka do posługiwania się językiem ojczystym. W Żędowicach został przewodniczą­cym gminnego Polskiego Komitetu Plebiscytowego. Mimo zwycięstwa Pola­ków w plebiscycie 20 III 1921 roku, Żędowice przypadły Niemcom. W tej sytuacji delegat biskupi ksiądz Jan Kapica skierował go do Hajduk Wielkich (dziś: Chorzów Batory) jako administratora parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Pan­ny. Tutaj już 26 VI 1922 r. witał wojska polskie wkraczające do gminy. Nie­bawem do księdza Czempiela dołączył ksiądz Wajda, który w Hajdukach spędził ostatnie miesiące życia (zmarł w lutym 1923 roku). Oficjalna nomi­nacja proboszczowska dla nowego administratora nadeszła wiosną 1923 roku. W Hajdukach ksiądz Czempiel pozostał aż do aresztowania przez władze hitlerowskie w 1940 roku. Tu najpełniej rozwinął swoją działalność duszpasterską.

Zasłynął jako kapłan niezwykle aktywny, energiczny i otwarty. Cza­sami szorstki i bezkompromisowy, ale zawsze życzliwy. Cechowało go poczucie humoru, ale zarazem kontemplacyjna pobożność. Podczas jego proboszczowania na terenie parafii działało przeszło 30 towarzystw i bractw kościelnych (w tym 9 niemieckich). Od 1936 r. bardzo aktywnie działała w Hajdukach Akcja Katolicka, której był asystentem kościelnym. Prężne były w Hajdukach także chóry (w tym parafialny), organizowano dziesiątki przedsta­wień teatralnych, katechez, wykładów, kursów, liczne rekolekcje (m.in. dla bezrobotnych, dla młodzieży). W roku 1923 i 1931 przeprowadzono misje parafialne.

Wielką wagę proboszcz przykładał do organizowa­nia w parafii dni myśli spo­łecznej i dni dobrej książki. Istniał przy kościele kiosk z literaturą katolicką. W Ka­tolickim Domu Związko­wym działało kino, na re­pertuar którego ksiądz pro­boszcz miał wpływ. Parafia należała do pierwszej dzie­siątki w czytelnictwie „Go­ścia Niedzielnego”. Cha­rakterystyczne, że mimo swoich patriotycznych przekonań i stanowczo pra­polskiej działalności dbał o swoich niemieckojęzycz­nych parafian. Aż do wybu­chu wojny korzystali oni z nabożeństw odprawianych w języku niemieckim, a wi­karzy zobowiązani byli do głoszenia kazań również po niemiecku. Wydawał od 1929 roku dwujęzyczne „Wiadomości Parafialne” jako lokalny dodatek do „Gościa Niedzielnego”. Zaprowadził kartotekę para­fialną. Szczególną troską objął rodziny dotknięte nędzą i bezrobociem, mał­żeństwa niesakramentalne, alkoholików i młodzież. Wiele uwagi poświęcał odwiedzinom duszpasterskim (kolędzie). Odwiedzając najuboższe domy ni­gdy nie brał pieniędzy. W czasach jego proboszczowania z parafii wyszło 18 księży i 40 zakonnic. Zapewnił młodzieży hajduckiej regularną katechezę nie tylko w szkołach powszechnych, ale także zawodowych. Był członkiem Ko­mitetu Powiatowego ds. Bezrobocia, a także Prezesem Komitetu Lokalnego w Wielkich Hajdukach. W pierwszej połowie lat 30-tych gminna kuchnia dla bezrobotnych wydawała momentami przeszło 1000 obiadów dziennie. Był pierwszym prezesem Katolickiego Związku Abstynentów (od 1923 roku), po­wołanego na Zjeździe Katolickim w Królewskiej Hucie. Prezesował katowic­kiemu Kołu Księży Abstynentów (od 1924 roku), przewodził Śląskiej Lidze Przeciwalkoholowej. Wchodził w skład Zarządu Głównego Związku Stowarzy­szeń Katolików Abstynentów (1924). W 1925 roku współorganizował w Kato­wicach VI Kongres Przeciwalkoholowy. W 1931 roku na X Kongresie Przeciw­alkoholowym zaproponowano mu wygłoszenie referatu pt. Ratowanie alkoho­lików w parafii. Opiekował się klerykami - abstynentami w Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie. By) członkiem Komisji dla zarządu majątku Semina­rium Duchownego (1927).

W parafii wydał Zbiór pieśni przeciwalkoholowych, religijnych, narodowych i towarzyskich. Zbiorek ma charakter podręcznego śpiewnika na wszelkie oka­zje - od liturgicznych po typowo biesiadne.

Na jego probostwie wychowy­wał się, a potem kończył oczeki­wanie na święcenia kapłańskie siostrzeniec ks. Konrad Lubos. Do bliskich współpracowników dzie­kana należał młody wówczas wi­kary (od 1937 r.) ksiądz Ignacy Jeż (późniejszy biskup koszalińsko-kołobrzeski), zwany w Hajdu­kach „księdzem Aniołem”.

6 stycznia 1926 roku ksiądz Czempiel został radcą duchow­nym i wicedziekanem dekanatu królewsko huckiego (chorzow­skiego). Od września 1931 roku piastował urząd dziekana. W 1928 roku został wizytatorem katechetycznym dla szkół po­wszechnych w dekanacie królewskohuckim (1928).

Za zasługi w działalności spo­łecznej został odznaczony w 1932 roku Złotym Krzyżem Zasługi. Z jego rozlicznych inicjatyw gospodarczych najbardziej znacząca była bu­dowa nowego kościoła w Hajdukach pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (1937-1939). Po wybuchu wojny za radą otoczenia na kilka dni wyjechał z parafii, ale po paru dniach wrócił i mimo ostrzeżeń władz niemieckich pozostał w parafii. Uważał, że nie zrobił nic złego, a zatem nie ma powodu, by uciekać. Uznał, że w trudnej sytuacji wojny jego miejsce jest wśród parafian.

13 kwietnia 1940 roku został aresztowany w ramach akcji wyniszczania polskiej inteligencji (Maiaktion). Wywołano go wprost z konfesjonału. Żegna­ły proboszcza matka i siostra Marta (ta ostatnia była jego gospodynią już od czasów żędowickich). Po aresztowaniu przewieziono go do obozu w Dachau, gdzie przebywał w kwietniu i maju 1940 roku. Potem przeniesiono go do Mauthausen-Gusen (znajdował się tam do grudnia 1940 roku), gdzie pracował w kamieniołomach i został inwalidą. Wówczas znowu przewieziono go do Dachau. W obozie zachował pogodę ducha. Bardzo tęsknił do parafian. Zachowały się jego 34 listy obozowe. Najbardziej prawdopodobną datą śmier­ci księdza Czempiela jest 4 lub 5 maja 1942 roku. Został zagazowany. Prochy rozsypano.

Na 228 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski w 1988 roku uchwalono, że proces kanonizacyjny bł. Michała Kozala odbędzie się w formie „cum sociis”, a więc „z towarzyszami”. Odtąd też trwały prace przygotowawcze do pro­cesu beatyfikacyjnego, który objął 108 osób z całego kraju. Postępowanie be­atyfikacyjne otwarto w 1992 roku. Podsumowano dyskusję teologiczną w listo­padzie roku 1998. To wręcz rekordowe tempo. Wyniesienie męczenników i świadków wiary Chrystusa na ołtarze przewidziano na czas wizyty Ojca Świę­tego Jana Pawła II w Polsce, w czerwcu 1999 r.

Stary kościół w Hajdukach wybudowano w latach 1898-1901, samodzielną parafią stał się w 1908 roku. Niebawem zatem wierni z Hajduk przeżywać będą wraz z wejściem w XXI wiek, setną rocznicę konsekracji swojej świątyni, a niedługo potem także powstania parafii. Życie i dzieło księdza Józefa Czem­piela z całą pewnością jest jej najjaśniejszą perłą. Jednak z tym dziedzictwem, jakim jest pamięć o księdzu Józefie Czempielu, nie tylko hajduckim parafia­nom łatwiej będzie wierzyć w dobrą przyszłość. Jest on bowiem znakiem i nadzieją dla całego Śląska i całej Europy, wciąż potrzebującej tych wartości, którymi żył i za które umarł.

 

Jacek Kurek



Pieśń ku czci Sługi

          Ks.  Józefa Czempiela

 

1.     Józefie, mocą twej ofiary,

wyproś nam zbawienne dary.

Byśmy byli wolni

od nienawiści i wylania cudzej krwi,

od niszczenia dobra, co się w sercu tli,

od rozpaczy i zwątpienia,

od o Bogu zapomnienia.

Józefie, nasz Patronie,

twej powierzamy się obronie.

 

Refren:

Kapłanów uproś nam świętych,

Chrystusa żniwem zajętych.

Miej o rodziny staranie,

niech miłość w nich nie ustanie.

Nad Śląską schylaj się Ziemią,

pomoc nam swoją daj wierną.

 

2.     Józefie, mocą twej ofiary,

wyproś nam zbawienne dary.

Byśmy byli zdolni

do przebaczenia i wylania własnej krwi,

do dawania dobra, co się w sercu tli,

do nadziei, cierpliwości,

do pokory, gorliwości.

Józefie, nasz Patronie,

twej powierzamy się obronie.

 

Refren: